Top of the top w pracy (z klientkami)

Cześć! Dzisiaj, jak nigdy, popiszę sobie o produktach/przedmiotach. Mam nadzieję, że nie zejdę na inne, poboczne tematy, gdyby tak było, śmiało wyłącz to okno 😉 Albo zostaw, bo to zależy od tego, czy lubisz moje poprzednie wpisy. Będę pisać o kosmetykach, narzędziach i akcesoriach, które ułatwiają lub wręcz umożliwiają mi pracę z klientkami indywidualnymi. Chodzi mi o makijaże ślubne oraz okolicznościowe. Przewiduję także wpis poświęcony ułatwiaczom w pracy przy sesjach zdjęciowych.

Uwaga, lista może być długa, jadę na fristajlu.

  1. Podkłady MAC – Studio Fix, Pro Longwear – z tymi kolegami miałam już wzloty i upadki, kryzysy i chwile uniesień, ale w ostatecznym rozrachunku nie znalazłam niczego, co jest tak dobrym kompromisem między kryciem, dobrym kolorem, konsystencją i trwałością. Oba rodzaje pięknie się budują, dobrze wyglądają nałożone pędzlem, palcami, gąbką, ich gama jest bardzo bogata w żółte tony no i mają minimalistyczne, profesjonalnie wyglądające opakowania. Niestety wszystkie MACi które znam ciemnieją jak cholera, ale nauczyłam się z nimi pracować. Dodam, że na prawdę wolę te formuły od ELDW, który w 90% przypadków jest po prostu za ciężki. Dostępność: Saony MAC, http://www.maccosmetics.pl, Douglas. Cena: 140zł (SF), 148zł (PL Nourishing)
    Studio Fix Mac Cosmetics (zdj. Maccosmetics.pl)

    Pro Longwear Nourishing (zdj. Maccosmetics.pl)
  2. Pomady do brwi Aqua Brow Makeup Forever – świetnie napigmentowane, gęste, ultrawydajne i megatrwałe pomady do brwi, które bez problemu można ze sobą mieszać, rozcieńczać ich konsystencję. Umożliwiają wszystko – od uzupełnienia kształtu brwi aż po narysowanie ich od zera. Ich opakowanie, czyli tubeczka z wąskim dziubkiem, jest bardzo wygodne, lekkie, higieniczne i nie pozwala wyschnąć produktowi. Dostępność: Sephora, Mokotowska 58, Cena: 89zł/112zł.

    Użycie pomad MUFE Aqua Brow rysując brwi niemal od podstaw
  3. Pomadki Golden Rose Velvet Matte – klasyczne, kremowe pomadki, które w gruncie rzeczy nie są totalnie matowe, ale to nie ujmuje im jakości oraz krycia, które jest rewelacyjne. Nie jest to trwałość płynnej pomadki, ale jest na prawdę przyzwoita, a gama kolorystyczna od nudziaków, poprzez klasyczne czerwienie i zgaszone róże aż po trupie odcienie jest imponująca. Są niedrogie i wydłubuję je metalowym kopytkiem do pojemniczków 3ml jako próbka na poprawkę makijażu dla Pań Młodych i nie tylko. Moje ulubione odcienie to bez wątpienia 1, 2, 8. Te znikają dosyć szybko. Dostępność: rozmaite drogerie internetowe, stoiska Golden Rose, Drogerie Polskie, Cena: 11,90zł

    Golden Rose Velvet Matte, (zdj ekobieca.pl)
  4. Tusze L’oreal Volume Milion Lashes – Waterproof, Felline noir, So Couture. Jako wizażysta korzystam z jednorazowych aplikatorów do tuszu, więc niestety rewelacyjne, silikonowe szczoteczki tych tuszy nie grają zbyt dużej roli, ale intensywność czerni, konsystencja, super trwałość i moc rozdzielania rzęs są naprawdę imponujące dla tego produktu. Nawet, jeśli nie wybierzesz wersji wodoodpornej, możesz być pewna, że Milion Lashes się nie rozpłynie, dopóki nie zaczniesz pocierać oczu. Polecam go Wam kupować w drogeriach internetowych, bo Rossman, Superpharm zdecydowanie zawyżają ceny. Dostępność: Prawie każda drogeria, sklepy internetowe. Cena: od 29,99-69,99zł (!)

    Volume Million Lashes – Feline noir (zdj fragra.pl)
  5. Pędzle ZOEVA do oczu (klasyczna wersja kolorystyczna). Bardzo dobre pędzle, nie twierdzę, że najwyższej jakości (wg. mnie MBrush, Hakuhodo stoją wyżej), ale zdecydowanie najbardziej optymalne dla wizażystów. Nie kłują w oczka, mają najbardziej ergonomiczne i optymalne kształty i przy odpowiedniej pielęgnacji nie odbarwiają się, nie gubią włosia i po prostu wyglądają bardzo profesjonalnie. Niestety odradzam Wam pięknie wyglądające wersje Rose Gold – mam wrażenie, że tam włosie jest twardsze, a trzonki trwale się zabrudzają. I z przykrością stwierdzam, że pędzle do twarzy nie zdają tak dobrze egzaminu, bo gubią dużo włosków. Zoeva do oczu natomiast jest po prostu dla mnie najlepsza. Dostępność: Mintishop.pl, Sephora online, Cena: około 40zł/szt. (w zależności od modelu)

    Pędzle do oczu ZOEVA (po 2,5 roku intensywnego używania)
  6. Baza pod cienie Kryolan. Wiem, że modne i popularne jest nakładanie cieni na zastygające korektory. Ja niestety przerobiłam mnóstwo rodzajów powiek, na których cienie zwyczajnie rolują się na tego typu „bazach”. Przy ślubniakach i makijażach okolicznościowych sięgam po tego oto klasyka 🙂 Nigdy mnie nie zawiódł, trzyma wszystko nawet najtłustsze perły, jest mega wydajny i jest go więcej niż bazy Shadow Insurance marki Too Faced, która jest równie wspaniała. Zanim zastygnie często aplikuję na Kryolana kredkę, by podbić kolor cienia do powiek. Uwaga na ilość, bo baza ma tłustą konsystencję. Dostępność: Mintishop.pl, Cocolita.pl, Drogeria Pigment, Cena: 77zł

    Baza pod cienie Kryolan (zdj Mintishop.pl)
  7. Bronzer Golden Rose Terracota Mineral Powder nr 04. Produkt, który powinien kosztować 4 razy więcej. Jego satynowe wykończenie i komfort aplikacji bez szans na plamy oraz kolor, który pięknie ociepla karnację zasługują na oskara, albo inną superową nagrodę. To taki pewnik – jak nie do końca czuję i wiem co nałożyć na kości policzkowe, bez problemu mogę sięgnąć po GR. Jest to najbardziej wydajny bronzer jaki kiedykolwiek miałam, a cena jest zawstydzająco niska. Dostępność: rozmaite drogerie internetowe, stoiska Golden Rose, Drogerie Polskie, Cena: 22,99zł

    Golden Rose Terracota Mineral Powder 04 (zdj Mintishop.pl)
  8. Kredka beżowa Kohl Sephora. Nie znalazłam jeszcze innej beżowej kredki do „odświeżania” spojrzenia, która kryje równie mocno, tak gładko się aplikuje, trzyma się mocno linii wodnej jak ta z Sephory. Kupiłam ją kiedyś „od biedy” i została ze mną do teraz. Mam także swoją prywatną kredeczkę i naprawdę służy mi nawet, jak mam najbardziej niewyspane oczka ever. Używałam jej też kiedyś jako korektora punktowego do super precyzyjnego krycia. Polecam z czystym sumieniem. Dostępność: Sephora, Cena: 30zł

    Sephora Crayon kohl (zdj The Beauty Thief)
  9. Puder Makeup Forever HD. Transparentny puder, który ponoć ma żenujący skład jak na jego cenę. Pewnie tak, ale prawdopodobieństwo, że będę próbować skomponować podobny produkt z miki, talku i krzemionki jest bliskie 0. Stopień zmielenia, półmatowe wykończenie, lekka konsystencja, oraz opakowanie z membranką to mocne zalety tego produktu. Ekstra pod oczy, ale i na całą twarz, choć nie licz na mat 24h. Dostępność: Sephora, Mokotowska 58, Cena: 158zł/159zł (opakowanie 8,5g). PSST! Ja swoje opakowanie dorwałam w TK Maxx za 50zł ❤

    Makeup For Ever Powder HD (zdj wizaz.pl)
  10. Kredka Kohl MySecret czarna i brązowa. Kolejna tanioszka, którą trochę kocham i trochę nienawidzę. Zacznę od tego drugiego rodzaju uczuć. Opakowanie, które skłania mnie do zakładania zatyczki na końcówkę kredki sprawia, że przy próbie zdjęcia tejże zatyczki zostaje nam w niej również końcówka kohla. Wkurzające na maksa, bo przez to kredeczka wygląda mało estetycznie. Uwielbiam je jednak za tworzenie bezbłędnej bazy pod smokey eyes. Odpowiednio kremowe, wydajne, nie kłócą się z żadnymi cieniami do powiek. Dostępność: Drogerie Natura, Cena: 11,90zł

    MySecret Khol Kajal (zdj Storry By Ferrou)
  11. Paleta „Eye Lights” Becca. Tą cudowność dostałam od mojego męża pod choinkę. Od tamtej pory drżę na samą myśl, że może mi się skończyć, bo jeśli dobrze kojarzę, to edycja limitowana. Paletka zawiera 7 cieni do powiek, które znajdują zastosowanie także jako rozświetlacze. U mnie 50/50. Jest popularny OPAL, który jest po prostu najpiękniejszym highlighterem jaki kiedykolwiek miałam w łapkach – mokry policzek, ale taki z wybiegu 😀 If you know what I mean. Generalnie mamy: trzy jasne, typowo rozświetlaczowe kolory, trzy satynki, które są ekstra do nałożenia na całą powiekę. Robią robotę nałożone nawet palcem. Solo lub w zestawieniu z jakimiś matami, współpracują wspaniale z każdym rodzajem baz, mają bezpretensjonalne, stonowane barwy, pięknie grają ze światłem, a opakowanie jest eleganckie i kobiece. Dostępność: obecnie brak 😦 przed Bożym Narodzeniem Sephora, podobnie jak cała marka, Cena: 169zł (dwa dni po świętach już 80zł aghhhhh)
    Swatche cienio-rozświetlaczy Becca Eye Lights palette

    Becca Eye Lights palette (zdj sephora.com)
  12. Lustro ZAP Project. Nie wyobrażam sobie przyjąć dziś klientki bez tego ułatwiacza. Fajne, neutralne światło, minimalistyczny design (ja mam wersję bez ramy), niezawodność. Pozwala mi na wysoki komfort pracy, ponieważ uwidacznia wszystko, co jest do zakrycia(klientki nie przepadają za tym, że widać każdą żyłkę 🙂 ), i pozwala kobiecie mieć kontrolę nad tym co się dzieje. Nie lubię tego kontrolowania co chwilę makeupu z lusterkiem w ręku, lub niespodziewanej reakcji po makijażu, gdy jest za późno na zmiany. Jestem spokojniejsza, gdy klientka widzi postępy w makijażu na bieżąco. W końcu ma do tego prawo. Ja w sumie nie wyobrażam sobie siedzieć np. u fryzjera i dowiadywać się o finalnym efekcie dopiero po usłudze. Dostępność: ZAPproject.pl, Cena: płaciłam około 600zł, ceny wahają się od około 500zł w górę.

    Moje lustro ZAPproject
  13. Róże MAC Mineralize – Danity, Warm Soul. Dajcie wiarę, że służą mi już 2,5 roku. Oba. I dopiero teraz zlikwidował się ten „garbek”, a używam ich niemal na każdej klientce, i nierzadko na sobie (spoko spoko, wszystko się dezynfekuje jak należy 🙂 ). Uwielbiam ten produkt nie tylko za wydajność, ale za lekki satynowy poblask, który imituje naturalny blask skóry, za kolory, za to, że nie muszę mieć lekkiej ręki do niego – ciężko z nim przesadzić, jest napigmentowany odpowiednio, jak na tego rodzaju kosmetyk. Warm Soul świetnie pasuje do nudziakowych, beżowych pomadek, a Danity do wszelkich odcieni różu. Często mieszam też oba kolory 🙂 Dostępność: MAC cosmetics, Douglas, Cena: 120zł

    MAC Mineralize blush (zdj douglas.pl)
  14. Fixer Kryolan. Dodatkowe zabezpieczenie makijażu. Coś w rodzaju płaszczyka ochronnego, jeszcze mnie nie zawiódł. Ogromne opakowanie starcza na około pół sezonu ślubnego. Sprawia, że makijaż robi się wodoodporny, nie bieli, nie nabłyszcza skóry. Gdy jednak zechcesz czegoś dołożyć po aplikacji fiksera – bez wahania możesz to zrobić – nic się nie zważy. Dostępność: Mintishop.pl, Cocolita.pl, Allegro, Drogerie Pigment, Cena: 105zł-140zł

    Fixer Kryolan 400ml (zdj ekobieca.pl)
  15. Pojedyńcze cienie do powiek Melkior, KOBO, Glam-Shop. Napiszę o nich zbiorczo, ponieważ używam ich wszystkich w razem zebranych w paletach magnetycznych INGLOT. Odpowiednia, przyjemna pigmentacja, łatwość łączenia się odcieni, wydajność, mocne magnesy (uwierzcie mi to ważne), dobre i bardzo użyteczne kolory. Ja jestem bardzo przyzwyczajona do używania takich sklejanych własnoręcznie kolekcji, bo sama układam sobie ich gamę kolorystyczną, kupuję te odcienie, które mi potrzebne, a gdy któryś z częściej używanych się kończy, po prostu uzupełniam zapas. Od kiedy INGLOT wprowadził białe, magnetyczne palety puste w środku, mam w nosie jaki kształt ma cień do powiek, bo wciskam tam wszystkie – kwardaty, kółeczka, kółka i paseczki. Dostępność: Strona Melkiorprofessional.pl, sklep glam-shop.pl, Drogerie Natura, Cena: Melkior 24zł (aż 3,5h), GS 12zł, KOBO około 8zł (cena co chwilkę się zmienia).
    Cienie Melkior, KOBO, Glam-shop

  16. Telefon Huawei P9 (a raczej aparat z podwójną soczewką LEICA). Telefon robi kozak foty. Podwójna soczewka umożliwia robienie zdjęcia z rozmazanym tłem, czyli popularny efekt „bokeh”. Fakt, czasem może wygląda to troszkę sztucznie, ale można regulować manualnie stopień rozmycia drugiego planu. Byłam kiedyś o włos od kupna lustrzanki, ale porzuciłam ten zamiar i dobrze. 3 tysie w kieszeni, a czasu i tak bym nie miała rozkminiania takiego sprzętu. Pamiętajcie jednak, że 50% dobrych zdjęć to odpowiednie oświetlenie. Dostępność: Saturn, RTV Euro, Media Markt, Ole ole, Agito, MALL.pl itp., Cena: ok. 1300zł
    Offtopic, ale zobaczcie to makro 🙂 zdjęcie zrobione Huawei P9

    Zdjęcie zrobione telefonem Huawei P9 (bez obróbki)
  17. Blenda, ring 40w, parasolka rozpraszająca światło. Ten zestaw pozwala mi na zrobienie na prawdę fajnie doświetlonych zdjęć bez przekłamania barw. Uważam, że nawet najfajniejszy makijaż może zostać skopany przez złe oświetlenie. To nie aż taki straszny wydatek, a w zasadzie inwestycja, a wg mnie wynosi nasze social media na wyższy poziom. Brakuje mi jednak czasem zorganizowania i starcza czasu czasem tylko na użycie blendy.  Dostępność: sklepy fotograficzne, allegro, Cena: blenda około 30zł, Ring + statyw 200zł, lampy z parasolkami i statywem (zestaw 2) około 170zł.
Zdjęcie wykonane przy oświetleniu parasolka + ring + blenda
Zdjęcie wykonane przy oświetleniu parasolka + ring + blenda

Ok, tyle z mojego niezbędnika makijażowego, jeśli chodzi o ułatwianie pracy z klientkami indywidualnymi. Jeśli w ogóle dotarliście do końca tego wpisu, to napiszcie, bez czego Wy nie wyobrażacie sobie pracy. A może macie inne zdanie na temat rzeczy o których pisałam? Chętnie poczytam!

 

Buziak, Anya.

Reklamy

2 myśli na temat “Top of the top w pracy (z klientkami)

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: