(cz. 2) 10 kitów i mitów, które ktoś (nie wiadomo kto) wciska nam odnośnie makijażu i pielęgnacji

Jeśli nie czytałaś poprzedniego postu, koniecznie nadrób zaległości. Ten wpis bowiem jest kontynuacją mojego narzekania i lekkiego śmieszkowania na temat trendów, mitów, których nie potrafię zrozumieć. Przejeżdżam się tam m.in. trochę po BEJKINGU, tonie rozświetlacza i nieużywaniu kremu co cer tłustych.

Przyszła pora na kolejne pięć kwestii, które mnie drażnią:

5. Podkład dobry to podkład zastygający. A Doublewear to spełnienie marzeń”. Nie, nie będę mówić o tym, że skład takich podkładów jest brzydki i szkodliwy oraz zapycha. Poruszę najzwyczajniej w świecie kwestię estetyczną. Czy na prawdę podoba Wam się skóra, która jest zaklejona, a przy uśmiechu ciągnie z każdej strony, a po kilku godzinach czasem dosłownie rozchodzi się w dwie strony na liniach mimicznych? Dziewczyny, to po prostu widać. Przyznam, że sięgam czasem po ELDW i inne zastygacze, ale serce mi pęka, jak widzę, jak Wam pęka twarz przy codziennym stosowaniu :(. Fakt, trwałość to mocna strona tego typu fluidów, ale czy nie lepiej czasem dać skórze swobodnie popracować, wziąć ze sobą bibułki matujące, puder do poprawki niż katować się tapetką? Zazwyczaj, kiedy moja ręka wędruje w stronę ELDW musi być spełniony minimum jeden warunek: klientka o to bardzo prosi, lub jest upał 40 stopni. Ktoś ma inne zdanie, świetnie! Pamiętaj, to moja opinia,  a ja po prostu nie zgadzam się z tym, że podkład, jeśli nie zastyga, to się nie nadaje.

6.By namalować idealne brwi, musisz przelecieć wszystko korektorem z góry i na dole też, a najlepiej jeszcze od wewnętrznej strony”. Shit. Chciałam bardzo, aby rok 2017 był rokiem naturalnych, wyczesanych, ale wypełnionych brwi, bo tak się zapowiadał. Niestety widzę co się podoba i już wiem, że stało się inaczej. Marki, takie jak ABH, Colourpop, TF i wiele innych promują wziąż kwardaty 😀 Make-up to zabawa, spróbujcie czasem czegoś innego, nie ograniczajcie się do opinii, że to, co Wam ktoś włożył w gusta jest prawidłowe, a to inne jest be. Spróbuj czasem czegoś lżejszego.

źródło: IG/alexiskaymor

7. „Każde usta można i trzeba powiększyć matową pomadką.” Kylie Jenner usiłowała całemu światu wmówić, że jej usta to nie zasługa medycyny estetycznej, a odpowiedniego używania pomadek. Niby żadna z nas tego nie łyknęła, ale każda spróbowała. W głębi duszy wiemy, że to widać, ale jakoś zdarza nam się ten niechlubny nawyk powielać. 1mm nikogo nie zabił, ale dobrze wiemy, że chodzi o większe przestępstwa 🙂 Postawmy tu kropkę i zastanówmy się, czy rzeczywiście tego potrzebujemy, a może to czas w końcu zażegnać ten trend.

Kylie Jenner. Źródło: bet.com

8.Potrzebujesz wszystkich modnych palet do makijażu”. Działa to tak: od kilkunastu miesięcy producenci w zasadzie nie wymyślili nic nowego jeśli chodzi o kolory, pigmentację, formułę, ale wcale nie musieli, bo rynek doskonale sam się nakręcał. Paczki PR-owe wędrowały do influencerek, one wyrażały pozytywne opinie, produkt się sprzedawał, a my się spłukiwałyśmy. Brzmi znajomo? To jest bardzo, bardzo, bardzo trudne, aby oprzeć się zakupowi. Sama kilka razy dałam się ponieść. I dalej to robię. Kosmetyki, szczególnie te z wyższej półki, mają w sobie coś, czego nie mają inne produkty. Taki faktor, który sprawia, że czujemy się lepiej kupując je, a czy ich później używamy ma już drugorzędne znaczenie. Bilans wychodzi niestety na minus, jeśli przypomnisz sobie o dwóch nadrzędnych faktach: pierwszy to taki, że kosmetyki mają swoją datę ważności, a drugi – influencerki kosmetyki dostają za friko w większości przypadków, polecają/odradzają/recenzują, bo to ich praca. Jeśli pracujesz profesjonalnie, to prawdopodobnie kwestią czasu jest, kiedy zaczniesz kupować tylko pojedyncze cienie i szukać jedynie pustych, dobrych magnetycznych palet 🙂

KOBO My Favorite colours, źródło: Great Dee blog

9. Dobry cień do hiper-napigmentowany cień.” Dla mnie kwestia pigmentacji jest faktem, cechą produktu, a nie wadą czy zaletą. Minusem lub plusem jest to, czy z danym cieniem pracuje się przyjemnie i łatwo, czy trzeba na niego nieustannie szukać sposobu, by zrobić z niego użytek. Niestety, ale celowo, lub nie, znowu YT i swatche zrobiły nam wodę z mózgu. Cieni do powiek używamy w różne sposoby i kładziemy na różne części powieki: cała powieka ruchoma, łuk brwiowy, wewnętrzny kącik, zewnętrzny kącik, załamanie powieki, dolna powieka. Ponadto, nie wszystkie są stworzone do pokrywania od razu skóry jednolitym płaszczykiem koloru – niektóre to na przykład topery, cienie bazowe, brokatowe, etc. Cień transferowy, czyli taki, który buduje przejście między cieniami, taki który nadaje się do użycia w załamaniu powieki (dajmy na to średni, neutralny, matowy brąz), jeśli będzie zabijał pigmentacją, może nam zepsuć cały make-up. Zrobi plamy ciężkie do roztarcia, osypie się. Dla mnie osobiście lepiej, by tego rodzaju cień był wygodny w budowaniu i rozcieraniu, niż dawał intensywną plamę koloru. Toper, nie będzie dawał dobrego pigmentu, bo jego zadaniem jest tylko postawić kropeczkę nad „i” na innym cieniu bez przykrywania go. Mogłabym tak w nieskończoność wymieniać. Podsumowując – pigmentacja to nie wszystko!

10. „Podkład trzeba pudrować, pod oczy nakładać korektor, a kreska musi kończyć się ogonkiem.” Tak już na podsumowanie – większość naszych krytycznych komentarzy, a także wewnętrznej blokady rozwoju bierze się z tego, że przyjmujemy jakieś prawdy, za które najprawdopodobniej zapłaciłyśmy niemałe pieniądze na warsztatach, za jedyne i słuszne. Staram się zawsze wdrażać wszystkie uwagi nauczycieli, ale zawsze dociekam dlaczego tak, a nie inaczej 🙂 Np. jeśli masz suchą jak pieprz skórę, wcale nie musisz używać pudru. Być może właśnie to pomoże Ci poczuć większy komfort na twarzy. Owszem, jeśli zależy Ci na trwałości 20h, powinnaś użyć pudru, bo to wszystko gruntuje i trzyma na miejscu. Masz piękne i ciemne brwi, więc może wcale nie musisz używać pomady, a wystarczy je wyczesać do góry i utrwalić żelem? Konturówka do ust nie musi służyć tylko do ust, spróbuj jej użyć jako bazę podbijającą bordowe tony na powiece. Słowem – baw się, nie myśl szablonowo, sprawdzaj, trenuj, odkrywaj, eksploruj 🙂 Czerp wiedzę, ale i szukaj własnych wniosków.

 

Więcej żali na ten miesiąc nie przewiduję. I pamiętaj – don’t take it too serious. I nikogo nie obrażaj. To tylko makeup, to tylko internety 🙂

Buziak, Anya

Reklamy

4 myśli na temat “(cz. 2) 10 kitów i mitów, które ktoś (nie wiadomo kto) wciska nam odnośnie makijażu i pielęgnacji

Dodaj własny

  1. Zgadzam się w pełni z tym co piszesz. Niestety żyjemy w czasach gdzie trendy makijazowe dyktuje YT czy znane firmy kosmetyczne. Do Twoich prawd i mitów dodalabym to że drogie kosmetyki musza byc swietne i dzialac cuda przerazilam sie swoim tokiem myslenia gdy obejrzalam ulubiencow 2017 r Katosu. Uzmyslowilam sobie ze niebezpiecznie zaczynam podazac za tymi trendami trwoniac majatek na kosmetyki ktore mnie w efekcie zawiodly. Byc moze Katosu one sie sprawdzily w to nie watpie ale czy zwykla Kowalska stac na krem za 300 zl albo perfumy za 600…?
    Ja zrobilam sobie noworoczny rachunek sumienia i powiedzialam sobie-dziewczyno ogarnij sie!

    Polubienie

  2. Zgadzam się w pełni z tym co piszesz. Niestety żyjemy w czasach gdzie trendy makijazowe dyktuje YT czy znane firmy kosmetyczne. Do Twoich prawd i mitów dodalabym to że drogie kosmetyki musza byc swietne i dzialac cuda przerazilam sie swoim tokiem myslenia gdy obejrzalam ulubiencow 2017 r Katosu. Uzmyslowilam sobie ze niebezpiecznie zaczynam podazac za tymi trendami trwoniac majatek na kosmetyki ktore mnie w efekcie zawiodly. Byc moze Katosu one sie sprawdzily w to nie watpie ale czy zwykla Kowalska stac na krem za 300 zl albo perfumy za 600…?
    Ja zrobilam sobie noworoczny rachunek sumienia i powiedzialam sobie-dziewczyno ogarnij sie!

    Polubienie

  3. Hej, trafiłam tu z grupy wizazowej na fb. I czytam od deski do deski! Każdej makijazystce życzę tyle zdrowego podejścia, dystansu i mądrości hmmm życiowej? (to źle brzmi jakoś…)może..o, zawodowej! Każdy post w punkt. Pozdrawiam serdecznie i cieszę się bardzo, że tu trafiłam.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: